Negocjowanie kaucji

Kolejną czerwoną flagą jest negocjowanie kaucji. Temat dość prosty, bo w momencie, gdy ktoś pyta, czy można podpisać umowę bez zapłaty kaucji, albo chce zmniejszyć jej wysokość lub podzielić płatność, że część kaucji wpłaci teraz, a część za miesiąc, to wiadomo z góry, że potencjalny najemca ma problem, bądź może mieć problem z płynnością finansową.

Ucząc się zawodu agenta nieruchomości i zarządcy nieruchomości przez ostatnie lata, poznałem na swojej ścieżce wielu mądrych ludzi, od których dużo się nauczyłem. Jedną z takich osób był śp. Jarek Kwartnik. Niestety około 3 lata temu Pan Jarek zmarł, ale przez kilka lat, był jednym z moich mentorów na ścieżce uczenia się zawodu zarządcy. Pan Jarek niemal całe swoje zawodowe życie był związany z zarządzaniem nieruchomościami, zarówno jeśli chodzi o współpracę ze spółdzielniami, jak i również sam zarządzał blisko setką nieruchomości na Śląsku. Był bardzo specyficzny, ale bardzo go lubiłem i szanowałem. Był dla mnie chodzącą skarbnicą wiedzy i nasze spotkania przy kawie potrafiły trwać kilka godzin 

A wspominam o nim dlatego, że Pan Jarek miał zero-jedynkowe podejście do kwestii kaucji. Wysokość kaucji była u niego zawsze taka sama od lat, czyli stanowiła trzykrotność czynszu. Spierałem się z nim czasami, mówiąc, że ciężko jest wynająć nieruchomość przy takich wysokich kaucjach, tym bardziej że niektóre nieruchomości, którymi zarządzał, były delikatnie mówiąc „zmęczone”. Wiązało się to z tym, że bardzo długo czekało się na nowego najemcę, ale jemu to nie przeszkadzało i był w tej kwestii po prostu nieugięty.

Śmiał się czasami ze mnie mówiąc: „Pan to se możesz robić te śmieszne ankiety weryfikacyjne i prześwietlenia w mediach społecznościowych. Kasa jest najlepszym weryfikatorem przyszłego najemcy”. Na co ja odpowiadałem, że pustostany mimo wszystko stanowią koszty, a do tego nie wszyscy właściciele będą mieć tyle cierpliwości (szczególnie ci, na których ciąży kredyt), żeby tyle czekać i płacić dodatkowo czynsz administracyjny. No i wtedy padło zdanie, które chodzi za mną od lat:

„Lepiej stracić niecierpliwego właściciela, niż zyskać najemcę z brakiem płynności”.

Tych lekcji, które dostałem od Pana Jarka, było o wiele więcej, a część z nich poznacie w mojej książce.

Strasznie mi szkoda, że już go z nami nie ma, bo po pierwsze był profesjonalistą w swoim fachu i chodzącą skarbnicą wiedzy, a po drugie po prostu brakuje mi trochę tych naszych rozmów.

Wracając do meritum, temat kaucji to temat na osobny artykuł. Jednak warto zachować ostrożność, gdy potencjalny najemca zaczyna negocjować kaucję. Przerabiałem takie tematy, mam już te błędy za sobą, pamiętam, z jakimi problemami się to wiązało, więc patrząc na to statystycznie, jestem sceptyczny, żeby podpisywać takie umowy najmu.