Narzekanie i krytykowanie poprzedniego wynajmującego.

Weryfikacja potencjalnego najemcy jest bardzo podobna do procesu rekrutacji pracownika. Nie jestem jakimś szpecem od HR’u, ale w swoim 19-letnim doświadczeniu w sprzedaży, przeprowadziłem kilkaset rozmów rekrutacyjnych i nauczyłem się jednego: jeśli ktoś krytykuje i narzeka na swojego byłego pracodawcę, to „wiedz, że coś się dzieje” I podobnie jest z potencjalnym najemcą. Ja nie twierdzę, że to, co słyszę na temat poprzedniego wynajmującego, jest nieprawdą, ale wiem, że często jest wyolbrzymiane i nie byłbym do końca taki pewny, że zawsze wina leży po jednej stronie. Jednak słuchając tych smutnych historii o poprzednim wynajmującym, dostaję informację zwrotną, że mój potencjalny najemca ma w sobie zdolność do krytykowania, czy narzekania. A to sprawia, że:

  • po pierwsze wiem też, że po zakończonej współpracy ze mną, też mogę zostać skrytykowany, czy oczerniany w oczach innych;
  • po drugie nie mam pewności, jak nasza współpraca będzie przebiegać i jak najemca będzie reagować np. na podwyżki czynszów, naprawy usterek, kontrole, czy współpracę z administracją;
  • po trzecie, doświadczenie nauczyło mnie, że kolejnym krokiem po narzekaniu, jest opór, a ja nie chcę mieć najemcy, z którym będę się męczyć, tylko kogoś, kto zapewni mi względny spokój i będzie dobrze ze mną współpracował;
  • po czwarte, warto pamiętać, że jest różnica w negatywnej ocenie poprzedniego wynajmującego, a robieniem z siebie ofiary. Żeby było jasne — wcześniejsza współpraca mogła być kiepska, ale trzeba pamiętać, że nadmierne opowiadanie o niej i robienie z siebie ofiary, może być po prostu zwykłą manipulacją mającą na celu wzbudzić w nas litość i sprawić, że zgodzimy się na zawarcie umowy, dlatego tutaj zalecam ostrożność.

    Podsumowując — warto pamiętać, że kij zawsze ma dwa końce i warto zadać pytanie potencjalnemu najemcy o to, jak przebiegała współpraca z poprzednim wynajmującym, a w niektórych przypadkach nawet poprosić o numer do poprzedniego wynajmującego lub zadzwonić przy potencjalnym najemcy do poprzedniego właściciela. Jeśli ktoś ma czyste sumienie, to nie będzie miał z tym problemu.