Wynajmowanie osobom starszym

Być może czytałeś już historię, jak starsza Pani zmarła mi na mieszkaniu, którym zarządzaliśmy? Jeśli nie — to polecam.

Nie będę ukrywać, że po tamtym zdarzeniu, jestem bardzo sceptyczny, jeśli chodzi o wynajem osobom starszym. Tamta sytuacja kosztowała mnie baaaaardzo wiele nerwów, czasu i pieniędzy, ale to nie jedyny powód, który sprawia, że bardzo oporuję dzisiaj w wynajmie starszym osobom.

Poniżej lista innych powodów, które mogą stanowić potencjalne zagrożenie i ryzyko.

  • Nagłe pogorszenie stanu zdrowia – osoby starsze mogą częściej wymagać pomocy medycznej, co może rodzić konieczność interwencji właściciela lub sąsiadów.
  • Ryzyko wypadków w mieszkaniu – upadki, problemy z poruszaniem się, czy trudności w korzystaniu z urządzeń mogą prowadzić do sytuacji awaryjnych.
  • Potrzeba dostosowania mieszkania – brak windy, śliskie podłogi, wysokie wanny czy wąskie przejścia mogą stanowić przeszkody dla seniorów.
  • Niski i niestabilny dochód – emerytura często nie rośnie wraz z inflacją i kosztami życia, co może skutkować problemami z regularnym płaceniem czynszu. Taki przykład mam na swoim koncie, że starsze małżeństwo po prostu uciekło mi z mieszkania, zostawiając klucze pod wycieraczką (sprawdź komentarz na dole).
  • Możliwość zadłużenia – seniorzy mogą nieświadomie popaść w długi, np. przez oszustwa lub błędne zarządzanie finansami. Miałem taką Panią, która była idealną klientką dla różnych akwizytorów i naciągaczy. Kupowała kołdry, garnki i różne dziwne sprzęty, ale „zapominała” płacić czynszu w sposób regularny.
  • Trudności w egzekwowaniu należności – w przypadku zaległości z eksmisją osób starszych mogą wiązać się dodatkowe trudności prawne i społeczne.
  • Uciążliwość dla sąsiadów – niektórzy seniorzy mogą mieć problemy ze słuchem i np. głośno oglądać telewizję lub być bardziej konfliktowi. I oczywiście miałem taki przypadek, gdy Pan oglądał cały dzień wiadomości informacyjne na pełnym regulatorze, bo miał problemy ze słuchem, przez co sąsiedzi chcieli mnie ukatrupić, a ja nie mogłem mu zwrócić uwagi przez telefon, bo mnie nie słyszał wyraźnie, więc musiałem do niego jechać osobiście, by wręcz do niego krzyczeć, żeby mnie usłyszał, ale i tak miał to w poważaniu, bo on MUSIAŁ słuchać, co ma słynny prezes jego ulubionej partii do powiedzenia.
  • Trudności z cyfrową komunikacją – starsze osoby mogą nie korzystać z e-maila, czy aplikacji do płatności, co może wydłużyć formalności i rozliczenia.
  • Samotność i potrzeba kontaktu – właściciel/wynajmujący może być traktowany jako osoba do rozmowy i wsparcia, co może prowadzić do większego zaangażowania emocjonalnego. Pani, która zmarła mi na mieszkaniu była osobą, która ciągle do mnie dzwoniła, bo doskwierała jej samotność i ciągle mnie zagadywała i było to strasznie uciążliwe. Nawet po zwróceniu jej uwagi, zaczęła wymyślać preteksty do rozmowy, co sprawiało, że na sam widok połączenia od niej, uciekało mi mnóstwo energii i pojawiało się zniechęcenie.
  • Trudności w adaptacji do nowych warunków – seniorzy często gorzej znoszą zmiany, co może prowadzić do niezadowolenia i konfliktów. Ich rozjazd oczekiwań, niejednokrotnie sprawiał, że nasza komunikacja po czasie stawała się niezbyt przyjemna.

    Podsumowując, nie chcę mówić, że jestem kategorycznie na NIE, ale w 99% przypadków tak właśnie dzisiaj mam, że jestem bardzo niechętny. I mówię to z pozycji osoby, która miała naprawdę sporo najemców w podeszłym wieku i na samą myśl, jak bardzo uciążliwe te współprace były, to nie mam ochoty sobie tego fundować ponownie.