Młody wiek najemcy

Kolejną czerwoną flagą może być młody wiek najemców. Mam sporo przypadków z przeszłości, które niezbyt dobrze wspominam, dlatego nie będę ukrywać, że jestem nie tylko ostrożny, co wręcz nieco sceptyczny.

Jest to dla mnie wynajem o podwyższonym ryzyku. Oczywiście mamy kilku młodych najemców, którzy stanowią wyjątek od reguły, co jednocześnie potwierdza zasadę, o której piszę niemal w każdym poście, by nie wrzucać wszystkich do jednego wora. Ale patrząc na wszystkie moje doświadczenia z ostatnich 10 lat, to mimo wszystko podchodzę do takich najemców delikatnie mówiąc — umiarkowanie optymistycznie 

Wynajmując mieszkanie młodym ludziom, możemy napotkać kilka potencjalnych zagrożeń:

Brak stabilności finansowej – młode osoby często dopiero zaczynają pracę, więc mogą mieć nieregularne dochody lub trudności z terminową płatnością czynszu.

Imprezy i hałas – młodzi najemcy mogą częściej organizować spotkania towarzyskie, zaczynając od słynnej „parapetówki”, kończąc na interwencji policji. To może prowadzić do skarg sąsiadów, a następnie niezbyt przyjemnych telefonów od administracji.

Brak doświadczenia w dbaniu o mieszkanie – niektóre osoby mogą nie wiedzieć, jak prawidłowo użytkować sprzęty, dbać o czystość, czy nawet zgłaszać usterki na czas. Jedni nasi byli najemcy dostali informację od sąsiada, że go zalewają i przez dwa tygodnie nie zrobili z tym absolutnie niczego, bo myśleli, że jakoś samo się naprawi. Inni też pamiętam, że nie wiedzieli, że mikrofalówkę należy myć, więc po dwóch latach użytkowania, mikrofalówka nadawała się do wyrzucenia. Takich przykładów mam więcej i co ciekawe — one naprawdę się wydarzyły, choć nie wszyscy mi w to wierzą.

Wysoka rotacja najemców – zauważyłem też, że młodzi ludzie częściej zmieniają miejsce zamieszkania z powodu studiów, pracy czy związków, co może prowadzić do częstszych poszukiwań nowych lokatorów. A z mojej perspektywy to są dodatkowe koszty i niepotrzebne zamieszanie.

Ryzyko zniszczeń – wynająłem kiedyś kawalerkę młodej parze, które tego samego dnia przez kilka godzin na szybko malowałem i sprzątałem, bo na początku rozwoju firmy, by zaoszczędzić na kosztach, wszystko robiłem samemu. Poprosili mnie, czy mogą pomalować mieszkanie, więc się zgodziłem, chociaż kilka godzin wcześniej malowałem je na biało. Powiedziałem im, że mogą pomalować pod siebie, ale żeby to były takie neutralne kolory. Jednak mój błąd, że nie doprecyzowałem, że chodziło mi o odcienie białego i szarego. Po dwóch latach zwrócili mi mieszkanie, gdzie każdy kolor ściany był inny. Była krwista czerwień, mocna zieleń, ciemny niebieski i czerń. A na dobicie ich pies, który miał być niegroźnym, spokojnym i cichym psiaczkiem, „zeżarł” mi pół drzwi łazienkowych, które były pierwszymi drzwiami, które w życiu wstawiałem samemu. Ale żeby było ciekawie, najemcy powiedzieli zdanie, które bawi mnie do dziś: „Ale Panie Arku, to już takie było przecież”     Dlatego zachęcam do robienia dokumentacji zdjęciowej i filmowej podczas robienia protokołu.

Problemy z formalnościami – młodzi najemcy mogą też nie znać procedur związanych z najmem, np. nie doceniać wagi podpisywania umowy, czy obowiązków wynikających z regulaminu wspólnoty.

Z drugiej strony, młodzi ludzie często są elastyczni, szybko się uczą i jeśli dobrze dobierze się najemców, mogą być solidnymi i długoterminowymi lokatorami. I z takimi osobami również współpracowaliśmy, czy wciąż współpracujemy. Kluczowe jest odpowiednie zabezpieczenie się umową, kaucją oraz jasne ustalenie zasad na początku współpracy.

Dajcie znać w komentarzu, czy macie jakieś doświadczenia ze współpracy z młodymi najemcami, bo aż jestem ciekaw.